Rodzinny Ogród Działkowy "Podzamcze"

Ustawa o ROD i działkowcy a wiedza władzy.

Powszechnie wśród ludzi panuje pogląd, który zresztą potwierdza się w wielu dziedzinach i niemal na co dzień, że jaka wiedza, taka władza. Co ten pogląd ma wspólnego z wiedzą władzy w zakresie realizowania przepisów ustawy o ROD w ogrodach, w których niektórzy działkowcy wybudowali domy i zamieszkują w nich, dowiadujemy się z inicjatyw podjętych w ostatnim czasie w tym temacie przez Rzecznika Praw Obywatelskich i posłanki Pani Krystyny Sibińskiej.

Inicjatywy te zmierzają do zmiany przepisów ustawy o ROD w kierunku zalegalizowania samowoli budowlanych i zamieszkiwania na terenach ROD a więc do zalegalizowania bezprawia. Najogólniej rzecz ujmując w obu inicjatywach dominuje pogląd, że należy chronić działkowców – właścicieli domów na terenach ROD, jako obywateli, przed bezdomnością i utratą majątku w związku ze stosowaniem zbyt restrykcyjnych przepisów ustawy o rod w zakresie likwidacji ponadnormatywnego budownictwa na działkach i zakazu zamieszkiwania w ROD. Znamiennym przy tym jest, że autorzy tych inicjatyw podają liczby bezdomnych mieszkających na terenach ROD wzięte chyba z kosmosu, gdyż spoza źródła, którym jest Polski Związek Działkowców.

Przed podjęciem tych inicjatyw żaden z ich autorów nie podjął nawet rozmów na ten temat z Polskim Związkiem Działkowców, ani nie zadał sobie trudu przeczytać choćby preambuły ustawy o ROD, nie mówiąc już o szczegółowych rozwiązaniach, które mają zapewnić realizowanie podstawowych celów i funkcji rodzinnych ogrodów działkowych.

Skutek tego jest taki, że członkowie Polskiego Związku Działkowców jako społeczeństwo obywatelskie oceniają te inicjatywy jako bezpośrednie zagrożenie dla bytu ustawy o ROD i dla istnienia oraz rozwoju ogrodów działkowych.

Jednocześnie działkowcy zadają pytanie, dlaczego tak się dzieje, że w nowoczesnym demokratycznym państwie prawnym, które potrzebuje silnego społeczeństwa obywatelskiego, organy władzy podejmują próby odgórnego sterowania i tłamszenia tego społeczeństwa? W ocenie działkowców jedynym co władza może zrobić, to stwarzać warunki prawne i nie przeszkadzać w rozwoju tego społeczeństwa.

Jakkolwiek Rzecznik Praw Obywatelskich w odpowiedzi na list otwarty Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców z dnia 2 marca 2016 r. złagodził niejako swoje wnioski o zmianę przepisów ustawy o ROD w odniesieniu do budownictwa ponadnormatywnego i zamieszkiwania na działkach i dostrzegł potrzebę dialogu z reprezentantem ponad milionowej społeczności działkowców, to jednak nadal pod znakiem zapytania pozostaje interpelacja nr 1630 posłanki Krystyny Sibińskiej. Posłanka zarzuciła w swojej interpelacji, iż Polski Związek Działkowców rozpoczął kampanię rugowania ludzi z działek w całym kraju, zamiast ich wspierać. Jej zarzut to strzał w pudło, bowiem liczby eksmitowanych z działek są bardzo znikome i nikt nie został eksmitowany na bruk.

Interpelacją nr 1630 posłanka rozpoczęła atak na ustawę o ROD, którą powinna znać bardzo dobrze z racji przewodniczenia specjalnej podkomisji sejmowej pracującej nad jej tekstem w 2013 r. Tymczasem posłanka stanęła w obronie bezprawia osób, którzy nie kryją swoich wystąpień do władz o delegalizację naszego Związku.

Wiedza posłanki o ustawie o ROD i działkowcach jako społeczeństwie obywatelskim wydaje się być albo żadna, albo na poziomie niedostatecznym jak na wymagania przedstawiciela władzy ustawodawczej. Taką ocenę należy postawić po przeczytaniu interpelacji nr 1630.

Posłanka Pani Krystyna Sibińska najwidoczniej przyswoiła sobie dobrze tekst projektu ustawy o ogrodach działkowych posła Stanisława Huskowskiego, czemu dała wyraz lansując ten projekt podczas prac legislacyjnych nad obywatelskim projektem ustawy o ROD. Działkowcy dobrze zapamiętali jej zjadliwe potyczki z reprezentantami działkowców w czasie prac sejmowych nad naszą ustawą.

Oby więcej takich szkodliwych inicjatyw poselskich dla działkowców i ich Związku nie było, ponieważ świadczyły by one o jednym – jaka wiedza taka władza.

Fakty podjętych inicjatyw mówią same za siebie, a mianowicie: spokój i poczucie bezpieczeństwa prawnego działkowcom zapewni jedynie Polski Związek Działkowców.

Maria Klimków

z ROD „Podzamcze”

w Wałbrzychu