Rodzinny Ogród Działkowy "Podzamcze"

Woda na działce ze studni

Dostęp do wody na działce bardzo ułatwia nam uprawę warzyw, owoców, utrzymanie trawnika w dobrej kondycji czy napełnienie basenu dla naszej pociechy. Nie we wszystkich ogrodach mamy takie udogodnienia, a woda deszczowa nie zawsze wystarcza. Co zrobić kiedy nie mamy dostępu do źródła wody? Jakie mamy możliwości?

W rodzinnych ogrodach działkowych z różnych powodów nie wszędzie możemy cieszyć się wodą z kranu, czy z ogólnie dostępnych studni. Odpowiadają za to różne czynniki nie zawsze zależne od zarządów ROD. Nie do wszystkich ogrodów jest możliwość doprowadzenia przyłącza wodnego z powodu ukształtowania terenu, odległości od głównego rurociągu, bądź z naturalnych cieków wodnych, czy też ze względu na znaczne koszty związane z realizacją inwestycji wodnej i oddaniem jej do eksploatacji.
Czy jesteśmy w zarządzie ogrodu, czy użytkownikiem działki, możemy podjąć inicjatywę budowy studni. Studnia jest bardzo dobrym pomysłem, który nie tylko ułatwi nam prace, ale również odciąży koszty związane z nawadnianiem i może stać się główną atrakcją naszego ogrodu. Dobór studni będzie zależny od źródeł jakie występują na danym terenie, ich wydajności, głębokości i poziomu wód.
Możemy rozróżnić trzy rodzaje studni: wiercone, kopane i wąskorurowe. Każda z nich wyróżnia się inną zasadą działania, głębokością, ale co najważniejsze kosztem wybudowania.
Często spotykaną studnią na naszych działkach jest studnia kopana ze względu na możliwość samodzielnego wykonania i najmniejszego kosztu budowy. Ma ona głębokość najczęściej około 5 metrów i zbudowana jest z betonowych kręgów. Z takiej studni jest możliwość pobrania tylko wody gruntowej, dlatego bardzo często jest ona zanieczyszczona i zdatna tylko do podlewania ogrodu. Wodę możemy pobierać ręcznie przy pomocy wiaderka, bądź pompy zanurzeniowej lub ssącej. Musimy jednak pamiętać, aby móc podlewać działkę bezpośrednio z węża należy zakupić pompę (może być w zestawie z hydroforem), która ma dużą moc podnoszenia wody i wytwarza duże ciśnienie w przeciwnym razie woda nie będzie tłoczona przez powstały opór długości węża, jego przekroju lub pistoletu zraszającego.
Na pewno każdy z nas widział tzw. abisynkę – studnię wąskrurową zakończoną na powierzchni wielkim „kranem”. Przy pomocy dźwigni pompujemy wodę przez rurę z filtrem, który ma za zadanie oczyścić ją z zabrudzeń. Taka studnia ma głębokość do 10 metrów z możliwością podłączenia pompy ssącej. Takie rozwiązanie pobierania wody częściej pełni funkcję wizerunkową w ogrodzie, ponieważ w praktyce sprawdza się tylko przy pracach kiedy potrzebujemy wody w małych ilościach.
Kiedy myślimy o studni wierconej (tzw. głębinowa) musimy liczyć się z dużym nakładem finansowym, ponieważ jest to studnia najdroższa w budowie i nie wykonamy jej własnymi rękami. Dlaczego wiąże się to z takimi kosztami? Po pierwsze: odwiert musi wykonać wyspecjalizowana firma. Po drugie: studnia, aby pełniła swoją funkcję należy wykonać odwiert na kilkanaście metrów w głąb ziemi natrafiając na warstwę wodonośną. Po instalacji rur osłonowych, filtrów i pompy możemy cieszyć się czystą wodą. Takie studnie najczęściej wykonuje się przy głównych budynkach niż poszczególnych działkach ze względu na ich koszt oraz brak możliwości transportu sprzętu potrzebnego do odwiertu. To nie wyklucza rozwiązania, aby rozprowadzić wodę z głównego źródła na większy obszar instalując specjalne zbiorniki i pompy ciśnieniowe.
Każdy z nas z pewnością zadaje sobie pytanie jakie formalności trzeba dopełnić, aby legalnie wybudować studnię na działce? Najczęściej budujemy na swoich działach studnię kopaną, dlatego nie musimy martwić się przepisami. Prawo wodne zezwala na wykonanie studni o głębokości do 30m i pobór z niej wód do 5m3 na dobę bez pozwolenia wodnoprawnego. W każdym innym przypadku pozwolenie takie należy uzyskać.
Jeśli mamy w planach budowę studni na działce z pewnością zdecydujemy się na studnię kopaną. Trzeba przyznać, że nie jest to proste i w krótkim czasie zadanie do wykonania, ale przy odrobinie chęci i czasu realne. Może warto poprosić sąsiada – działkowca o pomoc?

Piotr Piątek
OZ Sudecki